sobota, 13 października 2012

I wreszcie ... wreszcie co..?? No jak to co miała najlepszego przyjaciela na świecie...:)I jest dokładnie tak jak mu napisała jest najszczęśliwsza na świecie ;) Kurcze rozumiał jak jak nikt inny tylko jemu mówiła wszystko. Poza tym miała najukochańszego chłopaka na świecie. Ale przyjaciel był najlepszy ej jest bo akurat o nim tu mowa... Nie wiem jak by to było bez Ciebie jeszcze tylko brakuje tych nocnych telefonów do Ciebie ale ale je szykuj się na to niebawem wiesz, i nie tylko nocnych :) Będą tez takie telefony z głupotami, będę dzwonić kiedy się tylko da. Ale powiedziałeś ze mogę wiec tylko mi tu nie narzekać. Więc jak najbardziej będę z tego korzystać. Ja naprawdę nie wiem czym sobie na to zasłużyłam ale jest gites majonez.. Ale naprawdę szczęściara ze mnie ;)


Uwielbiam ten stan , szaleństwo <3