wtorek, 5 stycznia 2016

Romantyczka...

Dlaczego jest tak że jestem cholerną romantyczka. Nie moge byc realistką i twardo stanąpać po ziemi. A nie ja żyje marzeniami, i chce czasem poczuć się jak księżniczka z bajki. Marzą mi sie jakieś romantyczne rocznice chociaż wiem że realnie nie ma na to kasy. A potem się wkurzam że coś nie jest według moich marzeń. Boże jakie to głupie. Chcę być realistką w tych czasach na romantyzm trzeba mieć hajs. A ja co nie mam. Stać sieę relistką tyle wygrać.

czwartek, 10 grudnia 2015

Moze tu wrócę...

Jakoś mnie tu dawno nie było. .. pewnie i tak nikt tego nie czyta. Ale dobrze tu się wypisać. Fajnie było by mieć jakiś czytelników ale w to tez nie wierze. Nigdy nie miałam szczęścia, nie umiałam znaleść swojego celu w życiu. Lubir pisać chciałabym to wykorzystać ale jak?? Ale tu mogę sobie pisać do woli. W sumie moim celem w życiu jeżeli można to tak nazwać teraz jes mój syn. Całe moje życie, pochłania całą moją energię. Warto czekać na jego uśmiech który sprawia że zapominam o zmęczenie. Chociaż macierzyństwo to trudna sprawa. Ciągle uczę się czegoś nowego. Cały czas mam mnóstwo pytań co i jak powinnam robić, żeby dobrze go wychować. Ale kocham go nad życie. Mimo że ciążą nie była łatwa było warto sie przemęczyć dla tego małego brzdąca.

czwartek, 14 lutego 2013

I nigdy w życiu już nie pozwoliła bym Ci odejść. Ciągnęła bym za rękaw wszystko bym zrobiła żeby Cię zatrzymać przy sobie. Nie wiem jak by teraz moje życie wyglądało bez Ciebie. Tak naprawde nie wiedziałam że można tak za kimś tęsknić zaledwie przez kilka dni. To naprswde niewobrażalne uczucie. Nie da się tego opisać słowami. Ta miłość jest nsprawde nie wyobrażalnie wielka. Jesteś dokładnie taki jak zawsze chciałam żebyś był. Dalej nie wierze że spełniło się moje największe marzenie. Nigdy bym nie uwierzyła że będe tak szczęśliwą osobą. To czasami naprawde wydaje się takie nie realne. To jest naprawde moja bajka i tylko moja Koc

piątek, 14 grudnia 2012

...

I Bóg jeden wie komu tu wierzyć a komu nie. Po raz kolejny ktoś mnie zawodzi, moje zaufanie znowu jest wystawione na szwank. Po raz kolejny tracę wiarę w ludzi i coraz więcej myślę o tym że prawdziwa przyjaźń naprawdę nie istnieje, nie ma takiego czegoś. Już sama nic nie wiem, nie rozumie. W głowie mam jeden wielki mętlik. Nie potrafię sobie nic pookładać, nic mi ostatnio nie pasuje. Nie wiem co ze sobą zrobić, i niby wszystko jest dobrze ale jednak nie czuje radości z tego. Czasami zdarzy się taka mała głupotka która przyniesie kupę radości. Sam już nie wiem co mi jest, czego mi brakuje. Jakieś to dziwne wszystko,czemu wszystko nie może być białe albo czarne. Świat wtedy był by prostszy i może lepiej nam by się w nim żyło. A możne i nie, tego to się już chyba nigdy nie dowiemy.

Chcę się w końcu wyspać :)i móc liczyć na kogoś więcej niż na swojego chłopaka, wypłakać się w rękaw, pozawracać głowę, nawet głupotami.. O.o tak chce !

sobota, 13 października 2012

I wreszcie ... wreszcie co..?? No jak to co miała najlepszego przyjaciela na świecie...:)I jest dokładnie tak jak mu napisała jest najszczęśliwsza na świecie ;) Kurcze rozumiał jak jak nikt inny tylko jemu mówiła wszystko. Poza tym miała najukochańszego chłopaka na świecie. Ale przyjaciel był najlepszy ej jest bo akurat o nim tu mowa... Nie wiem jak by to było bez Ciebie jeszcze tylko brakuje tych nocnych telefonów do Ciebie ale ale je szykuj się na to niebawem wiesz, i nie tylko nocnych :) Będą tez takie telefony z głupotami, będę dzwonić kiedy się tylko da. Ale powiedziałeś ze mogę wiec tylko mi tu nie narzekać. Więc jak najbardziej będę z tego korzystać. Ja naprawdę nie wiem czym sobie na to zasłużyłam ale jest gites majonez.. Ale naprawdę szczęściara ze mnie ;)


Uwielbiam ten stan , szaleństwo <3

niedziela, 30 września 2012

Wiedziałam że nie wiadomo jak źle będzie, że mogę na Ciebie liczyć. Moje pomocne ramie, uwielbiam, spędzać z Tobą czas :) Czasami jest naprawdę źle, strasznie ciężko. Nie umiem już żyć bez Ciebie kochanie. Nie wiem czemu tak się dzieje ale brakuje mi Ciebie w każdej sekundzie, każdego dnia. i Nawet jak jest bardzo źle kiedy się gniewam na Cibie dobrze wiesz ze mi przejdzie, bo nie potrafię się na Ciebie gniewać. I chociaż czasami nie mam już siły i tak to wytrzymam, za bardzo Cie kocham. I nie umiała bym Cie zostawić ani zdradzić tym bardziej. I są dni kiedy naprawdę czuje że mam wszystko kochającego chłopaka, i ta przyjaźń o której zawsze marzyłam. Taka prawdziwa, że mogę się z Tobą pośmiać po wygłupiać i wiem że mi pomożesz jak będę miała problem i że się martwisz. i tylko Ty ostatnio wyciągasz do mnie rękę, bo jestem z tym wszystkim sama, tak naprawdę wiesz co mnie boli. A są takie kiedy mam dość serdecznie, i nie chce nikomu zawracać głowy swoimi problemami. Zamykam się wtedy w sobie i płacze po cichu. Bo tak jest mi lepiej a może wygodniej już sama nie wiem. Zawsze byłam samotnikiem. Najlepszym moim wyjściem było wszystko trzymać w sobie. Taka byłam ale myślałam przez pewien czas że się zmieniłam ale się myliłam najwidoczniej.

niedziela, 23 września 2012

I zniknęła gdzieś ta całe euforia nawet nie wiem gdzie kiedy jak i dlaczego. A może wiem. Tak naprawdę sama nie wiem czego już chce, nie może być dobrze tak po prostu. Dlaczego jest tak dużo tych zasranych problemów. Po co komu one nie rozumiem. Lepiej żyło by się kiedy by ich nie było nasze życie było by spokojniejsze, radosne. Ale nie oczywiście jak jest dobrze zawsze coś się musi popsuć. Ale ja pytam dlaczego?.... Czy ja naprawdę jestem winna tak dużo chce tylko dotrzymania głupiej obietnicy. I wiem że nie zawsze można jej dotrzymać wiem to. Ale obietnica to obietnica nazwa mówi sama za siebie, wypadało by jej dotrzymać. No ale oczywiście było już za dobrze, za dużo szczęścia, za dużo planów po mojej myśli. Coś musiało się zepsuć. Cholera !! mogłam się w ogóle nie godzić na ten Twój wyjazd chociaż wiem że robisz to dla naszej lepszej przyszłości ale naprawdę po stokroć wolałabym teraz mieć Cibie tu przy sobie niż ta cała kasę. Nie wiedziała że im bliżej powrotu będzie coraz gorzej, a ja już zaczęłam odliczać dni i cieszyć się że tak mało zostało. Ale oczywiście to było by za piękne, los zawsze musi mieć dla mnie bardzo niemiła niespodziankę. Naprawdę serdecznie dziękuje CI losie za takie niespodzianki. Wiesz nie chce takich. Wolała w ogóle ich nie doświadczać skoro maja być tylko nie miłe naprawdę losie oszczędź mi tego. Czasem naprawdę lepiej żyć w niewiedzy. Ale ok niech będzie i tak dobrze wiesz że nie potrafię się gniewać, nie na Ciebie moje słoneczko największe. I chociaż kłócimy się ostatnio coraz więcej wiem że to minie bo tylko ta odległość zasrana. Ale my damy rade na pewno wierze w nas bo Cie kocham wariacie :* I nawet jak jest źle ja teraz tęsknie cholernie ale wiesz ze czasami miewam gorsze dni i Ty tez. Ale jeszcze mam moje najlepsze "dobre ramie" któremu zawsze o każdej porze nocy mogę się wygadać. Zginęłabym bez tego naprawdę czasami nawet nie wiesz ile znaczy dla mnie to że jesteś zawsze :)Chociaż dobrze wiem że mimo wszystko nie jestem łatwo przyjaciółką bardzo hmm że tak powiem upierdliwą ;)ale już taka jestem będziesz musiała się z tym pogodzić zarazku:)
ooo i teraz mi lepiej nie co :)

Dziękuje za uwagę.:)