środa, 27 października 2010
Siedziała w domu patrzała przez okno. Pogoda nie była zbyt ciekawa. Jeszcze bardziej potęgowała jej smutek który tak głęboko w niej siedział. Wpatrywała się ludzi którzy przechodzili. Lubiła zastanawia się kim sa co robią w życiu, gdzie się tak śpieszą . Czasami tam za oknem widziała rożne sytuacje z życia wzięte czasami byle tez takie które sama przeżywała. Zadzwonił telefon , to była Natalia jej najlepsza kumpela, postanowiły ze mimo tak brzydkiej pogody i tak pójdą zaczerpnąć świeżego powietrza. Ubrała się wzięła psa i wyszła. I tak szlajały się to tu to tam , naśmiały się przy tym dużo i wiedziały ze ten spacer obu sprawia duża radość. Ze zmęczenia usiadły na ławkę, chichocząc się dalej. Nawet nie zauważyły jak ktoś do nich podszedł. Ze miały dobry humor od razu zaczęły z nimi rozmawiać. W czwórkę bawili się świetnie , nawet nie zauważyły jak sie ściemniło. Widziały ze powinny już iść do domu ale jakoś nie chciały. Ale w końcu jednaka obie spojrzały na zegarek było około 22 wiedziały ze dla obu pewnie to się źle skończy . Pożegnały się i pobiegły do domu. Po Powiercie nie było tak źle jak myślały , nie dostały kary . Wieczorem jeszcze długo rozmawiały nawet nie wiedziały ze ten dzień będzie taki piękny , były bardzo szczęśliwe, chociaż nie wiedziały co sprawiło to szczęście. Poszly spac z wielkim spokojem w sercu ze jeszcze mozga być szczęśliwe.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz